Czy to prawda, że nie wiemy co nas czeka na początku trzeciego milenium?
autor Administrator, opublikowano 2003-03-30
„Historia jest nauczycielką życia,Świadkiem czasów i prawdy.”
Marcus Tullius Cicero
„Historia kołem się toczy”, „Koło Historii” – to często stosowane metafory, które niejednokrotnie się słyszy i różne znaczenie się im przypisuje. Zastanawiałem się nad tym dość często i przyznam, że ani w czasie nauki szkolnej ani w czasie studiów uniwersyteckich (wydział prawa) nie udało mi się powiązać dziejów zdarzeń z historii powszechnej, bądź polskiej z tymi metaforami. Oczywiście byłem świadom powtarzalności szeregu zdarzeń historycznych, ale drugie dno było dla mnie ciągle mgliste i nieuchwytne. To znaczy nie mogłem odkryć ich praktycznego zastosowania.
Uczestnicząc kilka miesięcy temu jako słuchacz Leadership Academy w San Diego z dużym zainteresowaniem wysłuchałem wykładu na temat relacji międzypokoleniowych , wpływie poszczególnych pokoleń na historie oraz wpływie wydarzeń historycznych na pokolenia. Wykład oparty był na rezultatach wieloletnich badań przeprowadzonych poprzez dwóch amerykańskich historyków Williama Strauss’a i Neil’a Howe. Wyspecjalizowali się oni w historii Stanów Zjednoczonych. Początkowo prowadzili badania indywidualnie. Pierwszy z nich badał problemy związane z wpływem wojny w Wietnamie na współczesne społeczeństwo amerykańskie a drugi zależność prawa podatkowego i rozwoju gospodarki amerykańskiej w poszczególnych epokach historii amerykańskiej. W roku 1991 opublikowali swoją pierwszą wspólną prace pod tytułem „Pokolenia- Historia przyszłości Stanów Zjednoczonych, 1584-2069” książka ta stała się jednym z bestsellerów pozwalających czytelnikowi przyjrzeć się blisko relacji człowiek/historia. Zachęceni rezultatami w postaci niezwykle przychylnego przyjęcia tej publikacji przez środowisko historyczne jak i przez szeroką rzeszę czytelników postanowili kontynuować współpracę, której wyniki sformułowali w książce zatytułowanej „The Fourth Turning – An American Prophecy” W podtytule autorzy wyjaśniają, że książka traktuje o tym, czego można się dowiedzieć z analizy poszczególnych cykli historii Stanów Zjednoczonych na temat przyszłości, czyli jakie przeznaczenie czeka następne pokolenia.
Po raz pierwszy miałem możność zapoznać się z teorią, która wypełniła moją lukę na temat funkcji metafory koła w kontekście dziejów historycznych. Jest to teoria fascynująca i porządkująca rozumienie zjawisk społecznych, które są naszym udziałem i które często są bardzo trudne do zrozumienia szczególnie w aspekcie rozpatrywania zdarzeń historycznych przy liniowej a nie cyklicznej koncepcji czasu. Winston Churchill kiedyś powiedział „Im dalej patrzysz w przeszłość tym więcej możesz powiedzieć o przyszłości”. Strauss i Howe wierni tej maksymie przebadali historie nowożytną od renesansu do współczesności i w pełni udokumentowali jej cykliczność. Trudność polega na tym, że wytrenowani w liniowym postrzeganiu czasu nie bardzo potrafimy spoglądać w przyszłość. Nie będzie się ona układać wzdłuż linii prostej. Aby się nauczyć skutecznego patrzenia w przyszłość trzeba się zapoznać z zakrętami, jakie ludność pokonała w przeszłości. Taka praktyka jest niezbędna, aby przełamać wyuczony w szkole schemat liniowego pojmowania historii. Wszyscy pamiętamy wielkie wydarzenia historyczne; powstanie państwowości, sprowadzeni Krzyżaków do Polski, Bitwa pod Grunwaldem, Hołd Pruski, Potop, Rozbiory, itd. ale nawet ci, którzy studiowali nasze dzieje bardziej szczegółowo i zachowali w pamięci to co działo się w okresach pomiędzy poszczególnymi znaczącymi zdarzeniami historycznymi traktują dzieje jako następujące chronologicznie po sobie zdarzenia. Jednakże historia to produkt ludzkiego działania a konkretnie rezultat zachowań, jakie na przestrzeni wieków były wynikiem przeżywanych emocji społecznych. Ludzie tworzą historię i historia tworzy ludzi. Charakter poszczególnych pokoleń zależy od tego, w jakich warunkach przyszło ono na świat. Z kolei charakter pokolenia przesądza o tworzeniu się nastrojów społecznych, które ulegają ciągłym zmianom gdyż jak wiemy na świecie jest tylko jedna stała rzecz to „ciągła i nieustająca zmienność”.
Badając szczegółowo cykle historii Strauss i Howe odkryli, że rytm przemian społecznych posiada odbicie w rytmie biologicznym człowieka, który z kolei naśladuje sezonowość, jakiej podlega natura: wiosna, lato, jesień, zima. Jest to ciągle powtarzający się cykl w ciągu którego społeczeństwo przechodzi przemiany charakterystyczne dla poszczególnych etapów (przesileń) dających w rezultacie podobne w swej naturze rezultaty. Niektóre cykle odbywają się ruchem spirali wznoszącej a inne zstępującej. Wynika to stąd, że naturalne zmiany nie są ani równomierne i przewidywalne ani zupełnie przypadkowe.
Nie wchodząc w szczegóły, które składają się na opis cyklów historii (nazywanych przez autorów ”saeculum”) postaram się je scharakteryzować na podstawie bieżącego Saeculum Stanów Zjednoczonych i odnieść je do naszych dziejów.
Saeculum składa się z czterech turnings (zakrętów), dla których jednak w języku polskim bardziej właściwym określeniem będzie przesilenie.
Pierwsze przesilenie nazwano „high” (w tym kontekście nazwę je Stabilizacją ) co wiąże się z nastrojami społeczeństwa w tym okresie. Rozpoczęło się ono wraz zakończeniem drugiej wojny i trwało do roku 1964. Drugie nazwane „awakening”(przebudzenie) trwało do roku 1984. Obecnie jesteśmy uczestnikami trzeciego zwanego „unraviling”(dezintegracja) i na progu czwartego „crisis” (kryzys). Wspominając wcześniej o podobieństwie cykliczności historii do sezonów w naturze możemy mówić o nich jako odpowiednio o wiośnie, lecie, jesieni i zimie. W każdym z tych okresów rodzą się pokolenia różniące się od siebie w sposób tak zdecydowany jak różnią się od siebie kolejne pory roku. Pokolenia te przechodząc z kolei przez poszczególne etapy swojego życia: dzieciństwo, młodość, wiek dorosły i dojrzały w określony sposób biorą udział w życiu społecznym kształtując nastrój społeczeństwa, który ma z kolei wpływ na wydarzenia historyczne.
Analizując poprzednie cykle autorzy przypisali pokoleniem przychodzącym na świat w poszczególnych okresach następujące archetypowe określenia: i tak pokolenie przychodzące na świat w pierwszym przesileniu, czyli na wiosnę określane są mianem Proroków (Prophet), pokolenie następne to Nomadowie (Nomad), pokolenie przychodzące na świat w trzecim przesileniu, czyli na jesieni to Bohaterowie (Hero) natomiast pokolenie zwane Artystami(Artist) rodzi się w przesileniu kryzysowym czwartym. Od tego, w którym okresie swojego życia są poszczególne pokolenia w konkretnym przesileniu zależy nastrój społeczeństwa a tym samym bieg wydarzeń. Proponuje, aby to prześledzić na poniższym zestawieniu.:
| wiosna | lato | jesień | zima | |
| high | awakening | anraveling | crisis | |
| Etap życia pokoleń | stabilizacja | przebudzenia | dezintegracja | kryzys |
| Dojrzałość | nomadowie | bohaterowie | artyści | prorocy |
| Dorosłość | artyści | prorocy | nomadowie | bohaterowie |
| Młodość | prorocy | nomadowie | bohaterowie | artyści |
| Rola rodziny | silna | słabnąca | słaba | umacniająca się |
| Stosunek do dzieci | swoboda | brak opieki | pojawianie się opieki | nadopiekuńczość |
| Różnica w roli społecznej kobieta/mężczyzna | maksymalna | zawężająca się | minimalna | rozszerzająca się |
| Instytucje państwowe i społeczne | wzmocnione | atakowane | nadwerężone | odbudowywane |
| Kultura | niezaangażowana | pełna pasji | cyniczna | praktyczne |
| Struktura społeczna | jednolita | poczatki rozczłonkowania | zróznicowana | dążąca do jedności |
| Widzenie świata | komplikujace się | złożone | upraszczające | |
| Priorytety społeczne | maksymalne uspołecznienie | rosnący indywidualizm | maksymalny indywidualizm | rosnaca rola społeczności |
| poczucie największej potrzeby | rób to co daje efekty | zajmij się światem zewnętrznym | rób co wydaje się słuszne | zajmij się światem zewnętrznym |
| Wizja przysżłości | świetlana | euforyczna | szarzejąca | ciemna |
| Wojny | lokalne korygujące | kontrowersyjne | niedokończone | totalne |
Prezentowane wyżej zestawienie nie wymaga większego komentarza i daje szanse zrozumienia dominujących nastrojów społecznych w poszczególnych przesileniach. Dla przybliżenia ostatniej pozycji przytoczę jedynie przykłady konfliktów społecznych, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Czwarte przesilenie ostatniego saeculum zakończył konflikt o charakterze totalnym – II Wojna Światowa. Przykładem konfliktu korygującego charakterystycznego dla pierwszego przesilenia (wiosny) była Wojna Koreańska i Rewolucja Chińska. Natomiast Wojna w Wietnamie była kontrowersyjna i typowa dla drugiego przesilenia. Konfliktem niedokończonym tzn. niedającym trwałych rezultatów była Pustynna Burza.
Z analizy przedstawionego zestawienia może się wyłaniać pytanie: czy cykliczność historii dotyczy tylko niektórych społeczeństw czy mają szersze odniesienie – bardziej uniwersalne?. Strauss i Howe dokonali badań wykraczających poza Stany Zjednoczone i dowiedli, że cykliczność, którą odkryli można prześledzić we wszystkich krajach cywilizacji zachodniej jak również większości krajów azjatyckich oraz krajów Europy Wschodniej nie wyłączając członków byłego ZSRR.
Dla większości państw cykle pokrywają się z amerykańskimi. Występujące niewielkie odchylenia 2-4 lat w stosunku do cyklu amerykańskiego wynikają z dwóch przyczyn : rozwoju gospodarczego poszczególnych państw oraz lokalnych konfliktów. Kolejne przesilenia mogą być dłuższe lub krótsze od średniej dwudziestu lat, lecz pełne saeculum trwa zawsze około 80 lat. Używając ponownie metafory „Koło Historii”, przetacza się ono poprzez niektóre przesilenia szybciej, żeby ponownie zwolnić w następnym. Wydaje się również oczywistym, że rytm dyktowany jest przez mocarstwa i nie będzie błędem obserwowanie tego, co się w chwili obecnej dzieje w Stanach Zjednoczonych, jedynym w chwili obecnej supermocarstwie na świecie, gdyż jest prawie pewne, że z chwilą, kiedy tam pojawią się pierwsze symptomy czwartego przesilenia (zimy),obecnego saeculum reszta świata podąży w tym samym kierunku nieomal niezwłocznie. Jest to w naszych czasach o wiele bardziej przewidywalne niż kiedykolwiek w przeszłości z uwagi na aktualny stopień globalizacji..
Przyroda nauczyła nas, że nie zawsze mamy szanse zaobserwować z wystarczającym wyprzedzeniem wszystkich symptomów nadchodzącej pory roku. I chociaż wiemy, że nieuchronnie po sobie następują to ileż razy zaskoczyły nas październikowe śniegi, kwietniowe upały czy też lipcowe opady kończące się powodziami. Podobnie jest z przesileniami. Obecnie obserwujemy bardzo dużo zjawisk charakterystycznych dla schyłku trzeciego przesilenia i pierwsze objawy nadchodzącej zimy. Indywidualizm i upadek znaczenia rodziny i społeczności osiągnął swoje apogeum. Rywalizacja firm doprowadziła do upadku etyki w zakresie solidnej księgowości. Mnożą się afery, malwersacje, których podłożem jest rozdmuchany ponad miarę indywidualizm i chęć wyróżniania się jednostek ponad wszystko. Wypadki 11 Września w Nowym Jorku po raz pierwszy zmusiły nas do skonstatowania, jak bezbronne może być nawet takie mocarstwo, kiedy wolność jednostki stała się wyznacznikiem wartości preferowanych przez społeczeństwo. Im silniejszy bodziec tym silniejsza reakcja. Amerykanie natychmiast zaczęli akceptować konieczność rezygnacji z części swoich swobód, dostrzegać sąsiadów zarówno tych bliskich jak i tych dalszych, szukać partnerów do współdziałania w walce z wrogiem. Charakterystyczne jest to, że nie chodzi o wsparcie materialne ani militarne (przynajmniej na obecnym etapie), lecz o solidarność i wsparcie moralne. Nie minął jeszcze rok a zmiany, jakie zaszły w Ameryce są tak duże, że nie ma mowy o kontynuowaniu stylu życia charakterystycznego dla środka ‘jesieni’ i nie możemy spodziewać się nastrojów, których świadkami baliśmy jeszcze ubiegłego lata. Skutki tych zmian przenoszą się na resztę świata i nie będzie pochopnym stwierdzenie, że rozpoczyna się „zima”. Jaką ona będzie?. Na to pytanie nikt nie jest w stanie dzisiaj odpowiedzieć. Zależeć to będzie od tego jak poszczególne pokolenia odegrają swoje role w nadchodzącym przesileniu. Ukształtowane one zostały przez warunki stworzone przez pokolenia, które odeszły z wachty u steru historii. Teraz one tworzyć będą historie.
Podstawowym zadaniem jest teraz odwrócenie uwagi od problemów, jakie nurtują poszczególne pokolenia i skierowanie jej na zewnątrz, tak, aby odszukać i przywrócić wartości uniwersalne, dzięki którym ludzkość przetrwała do dnia dzisiejszego: zaufanie, odpowiedzialność, cierpliwość, determinacja i wytrwałość, gospodarność, altruizm i szacunek dla środowiska.
Gdyby historia nie „toczyła się kołem” wartości te dawno by przestały istnieć jako nieprzydatne dla ludzkości. Jednakże w każdym saeculum jest „zima”, której ciężkie warunki zmuszają ludzi, aby je odkurzyli i dzięki nim przetrwali. Odradzają się one cyklicznie w pełnej krasie i wynagrodzeni zostają ci, którzy je przygarną a srogo ukarani ci, którzy je odrzucą.
Zanim spróbuje nakreślić jak powinniśmy przygotować się do nadchodzącej długiej (około dwudziestoletniej zimy) usystematyzuję jak przebiegają przesilenia obecnego saeculum w Polsce.
Czwarte przesilenie poprzedniego cyklu (czyli poprzednia „zima”)nie skończyło się niestety dla Polaków wraz z zakończeniem Drugiej Wojny Swiatowej. Jeszcze co najmniej dwa lata po zawarciu pokoju w Poczdamie trwały walki o kształt polityczny przyszłej Polski. Jako początek polskiego „high” (wiosny) możemy uznać wybory 19 Stycznia 1947 roku. Rozpoczął się okres nacjonalizacji przemysłu i handlu, umacnianie władzy, rozkwit centralizacji i budowa przemysłu ciężkiego. Trwało to do roku 1968 – Wypadków Marcowych, które zapoczątkowały przebudzenie (lato) z charakterystycznym dla tego okresu buntem przeciwko establishmentowi w tym przypadku absolutnej władzy partyjnej oligarchii. Była ona wówczas mocno przeświadczona o swoje sile i zlekceważyła budzący się sprzeciw społeczny w rezultacie, czego mieliśmy Wypadki Grudniowe 1970 roku. Aby zaspokoić konieczność widzenia jaśniejszej przyszłości przez szersze rzesze społeczeństwa, nowe kierownictwo rozpoczęło modernizować gospodarkę kosztem zaciąganych na Zachodzie kredytów. Poprawiło to na kilka lat warunki konsumpcji, ale nie dało szansy rozwoju jednostek ciągle tłamszonych pętami centralizmu. Dość szerokie kontakty z światem zewnętrznym utrudniały izolowanie ludzi od trendów w krajach zachodnich. Wypadki w Radomiu 1976, były pierwszym przejawem nowej świadomości społeczeństwa. Pełny wyraz nastąpił wraz z powstaniem Solidarności w sierpniu 1980 roku. Ponieważ środek drugiego przesilenia nie sprzyja rozwiązywaniu konfliktów społecznych na drodze rewolucyjnej, dlatego polskie lato skończyło się w roku 1989, kiedy system rządzący musiał skapitulować w obliczu zwiększającego się gwałtownie dystansu do państw, których gospodarka nakręcana była rywalizacją jednostek o jak najlepsze warunki bytu. Świat zachodni wraz z wejściem w trzeci zakręt (1984/85) dokonał tak gwałtownego rozwoju gospodarczego, że ani Związek Radziecki ani jego satelici nie byli w stanie dotrzymać kroku. Polska rozpoczęła jesień z około pięcioletnim opóźnieniem w stosunku do Zachodu. Oczekiwania społeczne zwiększonej konsumpcji znacznie wyprzedzały możliwości jej zaspakajania. Społeczeństwo nie rozumiało, że po ścisłej diecie powoli należy korzystać z dóbr nagle łatwo dostępnych na stole, aby się nie rozchorować. Łapczywość sprawia, że trawi nas wiele chorób i to w sytuacji, kiedy wszystko wskazuje na to, że okres na rekonwalescencję będzie krótki. Związaliśmy się silnie z gospodarką państw zachodnich i dlatego z chwilą, kiedy one wejdą w okres „zimy” stanie się ona równie niezwłocznie naszym udziałem. Czy jesteśmy na to gotowi? Z pewnością nie jesteśmy. Najwyższy czas, aby zdać sobie sprawę, że ona nas nie ominie i zamiast toczyć niekończące się wojny, kto więcej czasu spędził na styropianie zacznijmy przygotowania do zimy. Sprawdźmy konstrukcje naszego domu, uszczelnijmy drzwi i okna, naprawmy dach i podmokłe fundamenty, zgromadźmy opał i zapasy zahartujmy nasze dzieci, żeby mogły nam pomóc, kiedy pod koniec zimy zabraknie nam sił i energii.
A oto, co powinien uczynić kraj w ramach przygotowań do ”zimy”:
- Ukształtować zdrowy system wartości. Możliwe to jest tylko poprzez umocnienie dialogu i konsensusu społecznego obejmującego wszystkie pokolenia. To nie czas na ostrą walkę polityczną. Jakiekolwiek racje mają poszczególni uczestnicy dokonanych przemian w latach osiemdziesiątych muszą zostawić ich rozstrzygnięcie przyszłym historykom. Sami powinni w tym czasie poprawić swoje standardy moralne i kulturalne. W żadnym wypadku nie wolno podsycać ani antagonizmów społecznych ani religijnych.
- Przygotować instytucje państwowe i społeczne. Oczyścić kraj z gruzów po nieskutecznych instytucjach i umocnić te, które pracują, ale nie przygotowywać żadnych gruntownych reform. Należy zredukować rozmiar i koszt administracji centralnej, aby ograniczyć biurokrację, która w warunkach kryzysowych uniemożliwia skuteczne organizowanie niezbędnych dla przetrwania działań doraźnych.
- Przygotować klasę polityczną. Należy otwarcie i bez zmiękczania mówić o czekających społeczeństwo wyzwaniach, i nie proponować reform, które nie będą mogły być sfinalizowane. O trudnościach należy mówić jasno stosując retorykę akcentującą przewagę zbiorowego obowiązku nad uprawnieniami jednostki. Tylko tacy politycy są w stanie zatrzymać pogłębianie się cynizmu, negatywizmu i apatii. W ten sposób znacząco zwiększy się udział szczególnie młodych ludzi w życiu politycznym, wzrost postaw obywatelskich i zaangażowanie w życie publiczne. Bez odbudowy zaufania do polityków (łączących w sobie wszystkie cechy dobrych liderów) nie będziemy w stanie pokonać czekających nas trudności.
- Przygotowanie Społeczeństwa. Należy uczynić wszystko, aby problemy lokalne były rozwiązywane przez zespołowe działania lokalnych społeczności. W miastach i gminach już dzisiaj trzeba tworzyć warunki dla integracji mieszkańców i zapobiegać izolacji jednostek i gasić niechęć jednych do drugich. Należy zaprzestać wykorzystywania obracania jednych grup społecznych przeciwko drugim jako kapitału w rozgrywkach politycznych.
- Przygotowanie młodzieży. Traktujmy dzieci i młodzież jako najcenniejszy skarb narodowy, ale nie wyręczajmy ich w zadaniach, jakie przed nimi stawia historia. Czas kryzysu wywiera szczególnie silne piętno na pokoleniu, które właśnie wtedy dorasta. Aby mogło ono i chciało sprostać temu, co przyniesie los należy zatroszczyć się o ich odpowiednie wychowanie i wykształcenie. Nie należy szczędzić wysiłków społecznych i środków, aby wykształcili oni w sobie potrzebę pozytywnego grupowego działania, instynkt społeczny i optymistyczne spojrzenie na przyszłość.
- Przygotowanie starszego pokolenia. Należy przygotować przyszłych seniorów, żeby byli bardziej samowystarczalni, ale nie należy proponować żadnych cięć w rentach i emeryturach tych, którzy już wyszli z okresu produkcyjnego. Ludzie pracujący powinni być zachęcani do oszczędzania, gdyż państwo w okresie kryzysu nie będzie w stanie zadbać o przyszłych seniorów w taki sposób jak to było w poprzednich przesileniach.
- Przygotować gospodarkę. Należy korygować podstawy – fundamenty gospodarki, ale nie zajmować się szczegółami. Co to oznacza dla Polski?. W pierwszym rzędzie wdrożenie natychmiast programu drastycznych oszczędności w sektorze publicznym. Stworzenie dogodnych warunków do akumulacji i inwestowania w sektorze prywatnym poprzez przesunięcie ciężaru podatkowego z dochodów w kierunku konsumpcji, szczególnie dóbr osobistych i luksusowych. Wspierać systemy indywidualnych ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych. Uczynić wszystko, aby udrożnić gospodarkę i nie oszukiwać się, że przystąpienie do Unii Europejskiej dostarczy nam środków do jeszcze większej konsumpcji. Przystąpienie do tej organizacji powinno być wykorzystane do zaadoptowania umiejętności efektywnego gospodarowania opartego na utrzymywaniu właściwej proporcji pomiędzy inwestowaniem, więcej bieżącym korzystaniem więcej dóbr. Jeśli chcemy lepiej żyć to musimy na zapracować sami.
Wspólnota Europejska będzie też przechodzić kryzys wiążący się z koniecznością ograniczeń. Nie liczmy zatem na to, że będą się ograniczać dodatkowo, aby i nas wykarmić. - Przygotowania w zakresie obronności. Jest typowa dla początkowych okresów kryzysowych przesadna wiara społeczeństw, że możliwe jest rozwiązanie wszelkich konfliktów na drodze izolowania problemów, dobrej woli, dyplomacji czy przez demonstracje przewagi gospodarczej lub militarnej. Przypomnijmy sobie lata trzydzieste, kiedy dla świętego spokoju zgodzono się na wchłonięcie Austrii potem Czech w nadziei, że to rozwiąże problem grożącego konfliktu. Wiemy dobrze, że tak się nie stało. Papierowe sojusze nie pomogły też Polsce. Przynajmniej pod tym względem jest teraz nieco lepiej, ale żeby było naprawdę dobrze to musimy być silnym członkiem NATO, którego nie będzie można poświęcić dla zyskania lepszej pozycji do własnej obrony. Musimy być na tyle znaczącym partnerem dla naszych sojuszników, że bez naszego udziału problematyczna stanie się siła obronna pozostałych członków.
Nawet najlepiej przygotowany kraj nie jest w stanie wziąć pełnej odpowiedzialności za to jak przeżyją kryzys jej poszczególni obywatele. Istnieje zakres przygotowań, których świadomość powinna być bliska każdemu obywatelowi. A oto on:
- Koryguj swój system wartości i zacznij hołdować klasycznym zaletom uczciwego człowieka uspołecznionego. Kryzys dokonuje szybkiej segregacji ludzi, na których można polegać i tych, którzy zawodzą. Zdobądź reputacje osoby honorowej, o dużym stopniu integralności, przykładającym dużą wagę do samokontroli, oddania dla rodziny, przyzwoitości i godnej zaufania.
- Włączaj się w sprawy związane z twoją lokalną społecznością. Izolując się możesz nie wiedzieć, jaką pomoc mogą ci udzielić poszczególne szczeble administracji lokalnej i centralnej. Sposób, w jaki będziesz postrzegany przez społeczeństwo będzie ważny dla akceptacji i uzyskiwania niezbędnego wsparcia.
- Staraj się mieć rozliczne kontakty. Anonimowość jako wartość dominująca podczas poprzedniego przesilenia (jesieni) będzie dyskredytowaną rodzącą obawy u innych wadą. Przywrócona zostanie wartość kontaktów osobistych szczególnie z ludźmi, którzy mogą ci pomóc.
- Przygotuj siebie i twoje dzieci do pracy zespołowej, Integruj się z innymi zarówno pod kątem uzupełniania się w pracy zawodowej jak również spędzania wolnego czasu. Szukaj cech, które cię łączą z innymi a nie tych, które cię dzielą. W przedsiębiorstwach stosuj systemy zarządzania, które integrują ludzi i wzmacniają prace zespołów. Wychowuj dzieci pod kątem spełniania się w pracy zespołowej i nie izoluj ich od głównego nurtu wydarzeń.
- Rodzina w okresie kryzysu stanowić będzie najlepszą gwarancję poczucia bezpieczeństwa. Wzmacniaj, zatem więzy rodzinne nie tylko w gronie najbliższych ( małżonek, dzieci, rodzice), ale także kuzynów, teściów, bratowych, szwagrów itp.
- Przewidując niewydolność systemu emerytalnego zadbaj o swoje bezpieczeństwo finansowe. Inwestuj w przedsięwzięcia lokalne i staraj się o utrzymanie płynności finansowej.
- Zadbaj, aby być tak wszechstronnym jak to jest tylko możliwe. Kryzys nie sprzyja wykorzystaniu ludzi o bardzo wąskich specjalizacjach. Poznaj tyle języków ile potrafisz, bądź biegły w tylu technologiach i umiejętnościach ile zdołasz przyswoić. Unikaj zadłużania się, szczególnie na długie okresy.
Jaka będzie nadchodząca zima? Tego jak już wyżej wspominałem nie wie nikt, jednocześnie wszyscy mamy na nią ogromny wpływ, bo to właśnie żyjące obecnie pokolenia kształtują wydarzenia, które dla przyszłych pokoleń będą historią. Osobiście jestem przekonany, że wspólnie przetoczymy ponownie „koło historii” do nowego, saeculum, które rozpocznie się nowym „HIGH”, opartym na tych osiągnięciach obecnej epoki, który służą rozwojowi człowieka a nie jego degradacji.
Przyjmijmy, zatem nadchodząca „zimę” jako czas odnowy moralnej ludzkości, która musi następować, co około osiemdziesiąt lat jako gwarancja przetrwania ludzkiego gatunku.
HOMO CREATORE
Marian Kołodziejski